Co zrobić, gdy sąsiad się czepia?

Od ok. 6 miesięcy w mieszkaniu pod moim mieszkaniem mieszka 2 młodych ok 30 - letnich ludzi. W czasie, kiedy remontowali mieszkanie nie zwracaliśmy uwagi na hałasy. Była sobota, godz. 18 kiedy w odwiedziny przyszli do nas znajomi z 2 dzieci, usłyszeliśmy głośne pukanie w rury. Na początku nie przypisaliśmy tego hałasu do sposobu komunikacji my-sąsiedzi. Jak jednak okazało się, w ten niewybredny sposób sąsiedzi zwracali nam uwagę, że :"Za głośno chodzimy". Zaznaczę, że mamy wyciszone panele i dywany na podłogach, chodzimy boso lub w miękkich kapciach. Gdy pewnego dnia od pukania w rury obudzili 6- miesięczne dziecko, mąż kulturalnie zwrócił uwagę, że chyba Pani nie zdaje sobie sprawy z tego co robi. Po tym nastąpiły kolejne "kulturalne" próby nękania nas za chodzenie po własnym "M"- puszczanie muzyki- a właściwie głównie basów do godz. 22. Obeszliśmy piętra i wiemy, że nie tylko my ją słyszymy. niby do 22 nie powinnam reagować, ale na prawdę te dźwięki są irytujące. Co robić?

1 odpowiedź prawnika

1
Łukasz T., Prawnik
Zagłosowali: Eleonora Tubis
Witam serdecznie.
Sprawy z uciążliwymi sąsiadami są dość powszechne (jak widać powstał nawet odpowiedni "tag" na portalu legeo.pl) ale i niestety trudne w prowadzeniu. Wstępnie zalecam ugodowe załatwienie sprawy. Sprawdzenie wraz z sąsiadami czy państwo poruszając się po swoim mieszkaniu wydają naprawdę głośne dźwięki. Domyślam się jednakże, że w państwa przypadku sąsiedzi nie będą skorzy to rozmowy.

W ostateczności można posłużyć się art. 107 Kodeksu wykroczeń, który stanowi, iż kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1 500 złotych albo karze nagany lub też art. 51. § 1. który brzmi następująco:
Kto krzykiem, [b]hałasem[/b], alarmem lub innym wybrykiem [b]zakłóca spokój[/b], porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

Godzina 22 zwyczajowo uznana jest jako rozpoczęcie ciszy nocnej (spoczynku nocnego), jednakże zagrożone odpowiedzialnością jest również zakłócanie spokoju bez znaczenia w jakiej to godzinie się odbywa. Można wzywać policję jednak należy dokonywać tego z umiarem. Po pewnym czasie sąsiadom znudzi się puszczanie głośnej muzyki jako, że i sobie przez to zakłócają spokój w mieszkaniu.

Można też spróbować wysłać oficjalne pismo do sąsiadów, żądając zaprzestania naruszeń art. 144 Kodeksu cywilnego, a w razie braku reakcji wytoczyć powództwo na podstawie art. 222 § 2 k.c.

Jak widać środków jest wiele jednak należy dostosować je odpowiednio do drugiej strony. Na pewne osoby zadziała samo pismo, a na niektóre nawet Policja czy też sąd nie znajdzie "sposobu".
Pozdrawiam.
12.03.2011 17:43 • Edycja 12.03.2011 17:52