Apelacja podzialu majatku co dalej?

Wniosłem apelacje do wyroku o podział majatku. W apelacji wnioslem o rozlozenie na rayt oraz naruszenie prawa procesowego. dotyczacego podawania przez była zone nieprawdziwych danich o jej statusie finansowym ktory to mial duzy wplyw na wyrok.Klamała.
wiedze ta nabyłem i udokumentowalem juz po wyroku podziału.
na moja apelacje otrzymalismy od prawnika byłej zony odpowiedz o oddalenie apelacji oraz zwrot kosztów zastepstwa procesowego.
w pismie tym podawane sa ponownie pomówienia i nieprawdziwe informacje na temat mojego obecnego zycia oraz statusu majatkowego.wprowadzajac ponownie sąd w błąd. Bowiem informacje te są niczym nie poparte oraz wysmute domniemania.
Np.Ile i kedy wystawialem samochody na allegro przyjmujac ze to były moje (a tak nie jest) oraz sugeruje sadowi ze zostały sporzedane wiec dysponuje z tego tytułu bardzo duza kwotą. co niest nie prawda.
wilicza rownniaz ile razy bylem za granica na wakacjach (juz po rozwodzie) celowo przedstawia jakies wyliczenia mojej dzialalnosci .aby wprowadzic sad w bład.
uwaza,że fakt urodzenia mi sie pierwszego dziecka (mam 40lat)nie ma znaczenia dla mojej sytuacji finansowej. na rozprawie o opdział sad płakała ze ma na utzrymaniu 18 miesieczne dziecko co ma wpływ na jej sytuacje materialna! Moje dziecko nie ma znaczenia???
czuję sie przez moją była zone inwigilowany od czasu rozwodu. narusza ona moja prywatność. Ona wie wszystko !
czy jest na to jakis paragraf i czy jest mozliwosc spotkania z sądzia w sprawie wyjasnienia tych ponownych pomówień.?Co dalej?
zaczynam sie jeb bac.
jeszcze przed rozwodem zrobiła w mieszkaniu szczegułową inwenture wszystkiego co jest. włacznie z drewnianymi łyzkami w szufladzie oraz podstawkami plastikowymi pod doniczki na pustych słoikach po kompotach kończąc. taki spis swiadzczy o wybitnym cynizmie i wyrachowaniu. A obecna kontrola mojego zycia co robie i z kim wyktacza po za granice norm społecznych.
Prosze o pomoc.

Pomóż uzyskać odpowiedź na to pytanie. Udostępnij je na ,
lub . Możesz także zaprosić kogoś, kto zna odpowiedź, a nie ma go jeszcze w Legeo.