Remont dachu przy współwłasności?

Wraz z konkubentem nabylismy notarialnie dom przy udziale 50/50. Obecnie rozstalismy się, ja wraz z naszym wspólnym dzieckiem zamieszkuję go , natomiast konkubent wyprowadził się. Obecnie postał problem generalnego remontu dachu płaskiego. Demontaz papy, styropianu, naprawa wylewki betonowej, obróbka blacharska.Koszty znaczne, mam pytanie w jaki sposób mogę zmusić byłego konkubenta i jednoczesnie współwłaściciela domu do partycypowania w kosztach remontu dachu. Koszty utrzymania domu ponoszę w 100%, na dziecko otrzymuję alimenty. Proszę o pomoc.

1 odpowiedź prawnika

Nikt jeszcze nie zagłosował.
Witam ! 
Prawo budowlane nakłada na właścicieli i współwłaścicieli budynków  obowiązek utrzymywania domu w należytym stanie technicznym i estetycznym , toteż muszą oni  zadbać o bezpieczeństwo  w takim budynku , zapobiegać  korozji  i zniszczeniu  elementów  domu na skutek  czynników zewnętrznych  jak woda , grzyb itd.. Nie ulega wątpliwości że taki remont jest czynnością zwykłego zarządu nieruchomością . W takim przypadku na remont dachu potrzebna jest zgoda drugiego współwłaściciela  ( art 201 kc) . Bez takiej zgody , podjęta czynność jest nieważna . Jednakże brakującą  zgodę może zastąpić upoważnienie sądowe.Właściwy w tych sprawach jest  Sąd miejsca położenia rzeczy , który rozpoznaje sprawę w postępowaniu nieprocesowym. ( art.606-608 kpc) .Upoważnienie sądowe  sprawia że drugi współwłaściciel nie może kwestionować  takiej czynności. Oczywiście po przeprowadzeniu takiego remontu , ma Pani prawo egzekwowania roszczenia od pozostałego współwłaściciela. Nie bez znaczenia też pozostaje fakt , czyją własnością jest  grunt na którym stoi budynek , bo gdyby zdarzyło się tak że jest on własnością jednego z Was , wtedy na zasadzie superficies solo cedit ( zabudowa przypada gruntowi)  budynek byłby własnością tylko jednego z Was , czyli tego , którego własnością jest grunt.art.47 i 48 kc. Tak więc  tylko spokojna rozmowa może Wam pomóc dojść do jakiegoś  porozumienia.  Uważam jednak że lepszym sposobem byłoby wyjście ze współwłasności ( mniej kosztownym).POzdrawiam
29.04.2012 21:53