Zakup mieszkania w drodze licytacji komorniczej z lokatorami?

Witam

W kwietniu wziąłem udział w licytacji komorniczej mieszkania i licytację wygrałem. Ani razu nie zostałem poinformowany, że mieszkanie nie jest puste. Po uprawomocnieniu się wyroku skontaktowałem się z dłużnikami w celu przekazania kluczy. Niestety wtedy dowiedziałem się, że oni się z mieszkania nie wyniosą, ponieważ liczą na mieszkanie socjalne.
Fakty:
- w ogłoszeniu które mówiło o licytacji adres zamieszkania dłużników był inny niż adres licytowanej nieruchomości;
- adres zamkniętej już firmy dłużnika jest tym samym adresem co powyżej (nie adres zlicytowanej nieruchomości);
- w "moim" mieszkaniu zameldowana jest żona dłużnika oraz jej pełnoletnie dzieci (w tym córka mężatka). Nie wiem gdzie jest zameldowany dłużnik;
- w "moim" mieszkaniu, z tego co mówią sąsiedzi, dłużnicy nie mieszkają na stałe (podobno mieszkają gdzieś pod miastem);
- jak byłem się spotkać z dłużnikami, mieszkanie było niby zamieszkane (rozgrzebane łóżka) ale np w łazience nie było ręczników ani środków czystości;
- w administracji budynku również są zarejestrowane w tym mieszkaniu 3 osoby;

Na chwilę obecną mam prawomocny wyrok przysądzenia własności oraz złożyłem do ksiąg wieczystych wniosek o wpis zmiany właściciela mieszkania.
U komornika złożyłem wniosek o przeprowadzenie wprowadzenia w posiadanie, właśnie dostałem pismo od niego dotyczące wpłaty "zaliczki", jednak nie wiem, czemu ta zaliczka jest w wysokości pełnej kwoty za całe wprowadzenie (ponad 5tys zł).
Co mi da to wprowadzenie w posiadanie? Czy ja, jako właściciel mieszkania, muszę już płacić czynsz za mieszkanie? A co z mediami, z którymi umowy nie podpisałem, ale jednak w mieszkaniu są?
Co robić, żeby jak najszybciej móc się wprowadzić do mojego mieszkania? Na mieszkanie wydałem wszystkie oszczędności, do tego doszedł kredyt. Mieszkam w wynajętym mieszkaniu, za które też trzeba płacić, w związku z czym wszelkie opłaty mnie zjadają i jak tak dalej pójdzie to mimo posiadania prawa do lokalu wyląduję pod mostem a dłużnicy będą dalej mieszkać w moim mieszkaniu i śmiać mi się w twarz.
Czy ustalenie aktualnego miejsca zamieszkania tych ludzi coś mi da? Jestem pewien, że dom w którym mieszkają, nie jest zapisany na nich.
Co robić? Jak to ugryźć?

1 odpowiedź prawnika

0
jacekalbert
J Dolinski, Doradca Prawny - spec Nieruchomości
Nikt jeszcze nie zagłosował.
Sprawa jest prostsza niż się wydaje

Po prostu zamelduj się tam zmień dowód osobisty, wejdź jak nie będzie ich w domu zmień zamki wstaw drzwi antywłamaniowe i zamieszkaj tam.



Zamów alarm i agencję ochrony jak by coś się działo to agencja przyjedzie na interwencje.

Jak lokator dobrowolnie opuści lokal to nie potrzeba eksmisji. Potem sprawa nakazówka za liczniki i bezumowne korzystanie z lokalu

:)

Oni mogą żądać przywrócenia posiadania ... ale to będzie bez skuteczne

Zanim sąd się zbierze i rozpatrzy sprawę 1,5 roku mnie a ty możesz mieszkać spokojnie nikt cię nie ruszy

Wręcz im wypowiedzenie najmu lokalu. i zażądaj opłaty karnej w wysokości 5 tyś zł co miesiąc za bezumowne korzystanie dla każdego z mieszkających na piśmie. Za okres zanim się wprowadzisz.


11.09.2013 12:43 • Edycja 11.09.2013 12:48