Czy można odebrać prawa rodzicielskie nieodpowiedzialnej matce? ?

Witam,
Trzy lata temu rozstałem się z partnerką, z którą mam synka. Rozstanie było naszą wspólna decyzją, ponieważ poza tym, że się nie mogliśmy porozumieć ona po urodzeniu dziecka stała się całkiem inną osobą, tzn zaczęła kompletnie zaniedbywać dziecko, nie pracowała, kiedy ja wciąż miałem stałe zatrudnienie lecz nie starczało to na utrzymanie trzech osób, ciężko zarobione przeze mnie pieniądze wydawała na swoje potrzeby, cały dzień tylko czekała na mój powrót z pracy aby zacząć się szykować na kolejną imprezę...Właśnie przez to oraz moją naiwność narobiłem sobie z jej pomocą sporych długów, które teraz muszę spłacać sam... Przyznam szczerze, że po rozstaniu poczułem ulgę i zacząłem sobie na nowo układać życie, jednak miałem nadzieję, że moja eks sprawdzi się chociaż jako matka. Wciąż twierdziła że świetnie sobie radzi, ma nowego narzeczonego, który opiekuje się nią oraz dzieckiem. Ja oczywiście w tym czasie płaciłem alimenty oraz kiedy mogłem widywałem synka, często zabierałem go do moich rodziców, gdzie spędzał czasami nawet kilka miesięcy, zaś ona wciąż brała na niego należne pieniądze... W tym czasie popadła w różne nałogi i zupełnie zapomniała o dziecku. Pewnego razu podczas rozmowy ze mną przyznała się do tego, a kiedy zapytałem czy chciałaby oddać synka moim rodzicom w rodzinę zastępczą zgodziła się... Po tym telefonie podjęliśmy wszelkie kroki aby mój syn pozostał pełnoprawnie pod opieką dziadków, ponieważ sam nie byłem w stanie się nim zająć i nie ukrywałem tego od samego początku... Sprawa o ustanowienie rodziny zastępczej została skierowana do sądu jednak po upływie roku nadal nic z tego nie wynikło, zaś matka dziecka zaczęła się nim raptownie interesować i praktycznie siłą wyrwała go z domu moich rodziców... Jako że mieszkamy na wsi ja w tym czasie musiałem przenieść się do miasta, gdyż tylko tam mogłem znaleźć pracę. Następnie przez dłuższy czas podróżowała z dzieckiem po Polsce, przez co utrudniała mi kontakt z synem... Nie wiem nawet w jakich warunkach przebywało w tym czasie moje dziecko, mogę tylko podejrzewać na podstawie tego jak mały wyglądał gdy w końcu przywiozła go do swojego ojca... Było to ok rok temu. Od tej pory widywała go sporadycznie, raz na kilka miesięcy. Syn zaś przebywał na zmianę u moich rodziców i u jej ojca. W tej chwili synek przebywa u moich rodziców wraz ze mną, parę dni temu wróciłem z zagranicy gdzie zarabiałem na spłatę naszych wspólnych długów. Zostało jeszcze tego sporo lecz chociaż część udało mi się spłacić. Matka naszego dziecka widziała go ostatnio dwa miesiące temu, tzn raz w ciągu ośmiu miesięcy.
Proszę o poradę, czy mam jakąkolwiek szansę odebrać jej prawa rodzicielskie i sam zaopiekować się synem? Ona twierdzi że się zupełnie zmieniła i chciałbym jej wierzyć, lecz wiem jednocześnie jaka jest i nie ufam w to co mówi na temat swoich planów. W połowie przyszłego roku planuje ślub z mężczyzną, którego nie znam lecz twierdzi, że on się nią i dzieckiem na pewno zaopiekuje. Jednak dopóki nie wezmą ślubu i nie wyremontują jego mieszkania nie może syna zabrać, więc wciąż pozostaje pod opieką jednych bądź drugich dziadków. Boję się co będzie, gdy zabierze dziecko na drugi koniec kraju, wtedy ja będę miał utrudniony kontakt z nim. Czy powinienem skierować tę sprawę na drogę sądową? Zaznaczam że matka dziecka nigdy nie zrobiłaby mu krzywdy, zmieniła się znacznie i wyraźnie chce się nim zająć, jednak nie mogła mu zapewnić dogodnych warunków...
Czy jest sens z nią walczyć? W konsekwencji mógłbym stracić kontakt z synem... Proszę o pomoc.
Pozdrawiam

Pomóż uzyskać odpowiedź na to pytanie. Udostępnij je na ,
lub . Możesz także zaprosić kogoś, kto zna odpowiedź, a nie ma go jeszcze w Legeo.