Odwołanie od mandatu MPK za jazdę bez biletu a postępowanie sądowe.

Witam,
jestem studentem drugiego roku UE we Wrocławiu i dostalem mandat za rzekomą jazdę bez biletu. Sytuacja wyglądała jednak tak, że po wejściu do autobusu umieściłem bilet w kasowniku, który to wydał dźwięk skasowania lecz nic nie nadrukował. Jednak nie zauważyłem tego w momencie skasowania. Na następnym przystanku kontroler sprawdził bilet i nie zareagował na moje argumenty o skasowaniu biletu (jechałem z kolegą, który był świadkiem skasowania, a do tego autobus był wyposażony w kamery, które jeśli działały powinny to potwierdzić) i wystawił mandat. Odwołałem się opisując całą sytuację, niestety odwołanie zostało odrzucone, gdyż stwierdzono, że kasownik był sprawny. Nie zapłaciłem, a dziś dostałem sądowy nakaz zapłaty. Czy jest szansa na wygranie sprawy pisząc sprzeciw? Proszę o pomoc.

1 odpowiedź prawnika

2
Piotr Jurysta, Aplikant adwokacki
Zagłosowali: Łukasz T., studentUE
Polecam zerknąć do kodeksu. Kwestie, które poruszono w pytaniu reguluje, art. 493. § 1. kpc, który stanowi, że pismo zawierające zarzuty wnosi się do sądu, który wydał nakaz zapłaty. W piśmie pozwany powinien wskazać, czy zaskarża nakaz w całości czy w części, przedstawić zarzuty, które pod rygorem ich utraty należy zgłosić przed wdaniem się w spór, oraz pozostałe zarzuty przeciwko żądaniu pozwu, a także wszystkie okoliczności faktyczne i dowody na ich potwierdzenie.
20.03.2010 17:29

1 ukryta odpowiedź