Czy sąd może zmusić mnie do sprzedaży mieszkania jeśli nie mogę spłacić byłego męża w gotówce?

Toczy się sprawa o podział majątku,chodzi o mieszkanie.Były mąż chce 30.000 zł gotówką -ja mam dochód 720zl i chcę go spłacić w ratach po 500 zł na co on nie chce się zgodzić.mieszkam sama i to jest wszystko na co mnie teraz stać.Tyle może mi pomóc rodzina.W sądzie mnie straszą że dadzą mieszkanie komornikowi do sprzedaży.Czy naprawdę może wydać taki wyrok w przypadku gdy jedyna moja wina jest to ze mam teraz niski dochód.

1 odpowiedź prawnika

6
radosna
Anna Rudek, radca prawny
Zagłosowali: kain, MK, mopro, więcej
Witam,

sposoby podziału majątku regulują przepisy kodeksu cywilnego.
Zgodnie z tymi przepisami oprócz umownego podziału (który strony mogą dokonać same,a jeśli w skład dzielonego majątku wchodzą nieruchomości, to przy udziale notariusza, ale do tego potrzebna jest dobra wola obu stron) możliwy jest podział w postępowaniu sądowym, które obecnie w Pani przypadku już się toczy.

Sposobów podziału majątku/ zniesienia współwłasności jest 3 i zależą one m.in. od tego, co jest przedmiotem podziału, tzn. czy są to rzeczy podzielne czy niepodzielne, i oczywiście od woli stron

1 sposób :
sąd dzieli majątek wg udziałów, a jeśli nie da się dokładnie podzielić np. w przypadku 2 współwłaścicieli po połowie, to nakłada obowiązek dopłaty w pieniądzu temu, którego część nie odpowiada wartości udziału( np. 1/2), zatem gdy np. jednemu z dwóch byłych małżonków przypadłoby mieszkanie a drugiemu garaż, to ten co dostał mieszkanie( zakładamy że jest więcej warte) musiałby dopłacić w gotówce temu, co dostał garaż;

2 sposób:
sąd przyznaje rzecz, będącą przedmiotem podziału a niedającą się podzielić (np. mieszkanie) jednemu ze współwłaścicieli a na drugiego nakłada obowiązek spłaty w pieniądzu wartości w tym przypadku 1/2 mieszkania.
CO WAŻNE, to sąd decyduje o możliwości rozłożenia spłat (czy też dopłat z punktu 1) na raty ( maksymalnie na 10 lat), zgoda drugiej strony nie jest tutaj potrzebna. Nie powinna się Pani dać zastraszać byłemu mężowi.

cytuję odpowiedni przepis kodeksu cywilnego:
art. 212
§ 3. Jeżeli ustalone zostały dopłaty lub spłaty, sąd oznaczy termin i sposób ich uiszczenia, wysokość i termin uiszczenia odsetek, a w razie potrzeby także sposób ich zabezpieczenia. W razie rozłożenia dopłat i spłat na raty terminy ich uiszczenia nie mogą łącznie przekraczać lat dziesięciu. W wypadkach zasługujących na szczególne uwzględnienie sąd na wniosek dłużnika może odroczyć termin zapłaty rat już wymagalnych.

3 sposób:
sąd może sprzedać rzecz będącą przedmiotem podziału i podzielić uzyskaną kwotę (jest to rozwiązanie ostateczne i zupełnie niekorzystne dla stron, gdyż cena wywoławcza na 1 licytacji jest obniżona do 2/3 wartości rynkowej w tym przypadku mieszkania i jeśli nikt jej nie podbije, to obie strony tracą 1/3 wartości mieszkania, na marginesie dodam, że jeśli mieszkanie nie sprzeda się na 1 licytacji, to na drugiej cena wywoławcza wynosi już tylko 1/2 wartości rynkowej, to tak w dużym uproszczeniu) sprzedaż licytacyjna jest ostatecznością i sąd stosuje ją wtedy, gdy strony zupełnie nie mogą się porozumieć, a rzecz nie daje się podzielić z uwagi na okoliczności wymienione w art. 211 k.c. (Art. 211. Każdy ze współwłaścicieli może żądać, ażeby zniesienie współwłasności nastąpiło przez podział rzeczy wspólnej, chyba że podział byłby sprzeczny z przepisami ustawy lub ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem rzeczy albo że pociągałby za sobą istotną zmianę rzeczy lub znaczne zmniejszenie jej wartości.)

Konkludując, powinna Pani oświadczyć przed sądem na następnej rozprawie (może też Pani wcześniej napisać pismo procesowe do sądu, powołując się na sygnaturę akt Pani sprawy), że wnioskuje Pani o podział w sposób, który opisałam wyżej w pkt 2, czyli przez przyznanie Pani mieszkania z obowiązkiem spłaty męża, że nie ma Pani innego tytułu prawnego do mieszkania i że chce Pani mieszkać w tym mieszkaniu, że jest Pani w stanie ponosić raty w opisanej wyżej wysokości.
Ostatecznie lepiej wziąć kredyt na pokrycie spłaty niż zgodzić się na sprzedaż mieszkania, prawda? Jednak liczę, że sąd przychyli się do Pani wniosku i że rozłoży Pani spłatę na raty, które będzie Pani w stanie opłacać. W opisanej przez Panią wysokości możliwych rat(500zł/miesiąc), do spłacenia 30 000 zł wystarczy 5 lat, nie licząc oczywiście odsetek, ale i tak to jest połowa maksymalnego 10 letniego terminu.Zatem proszę być dobrej myśli.

pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia na następnej rozprawie w sądzie :)
AR
27.05.2010 09:28